Utrzymanie Straży Leśnej w nadleśnictwie



Oglądasz wersję archiwalną tematu "Utrzymanie Straży Leśnej w nadleśnictwie" z forum www.forum.lasypolskie.pl/





lastel - 2009-02-01, 13:26

Około 5,5 mln zł – na taką sumę Lasy Państwowe oszacowały poniesione w 2008r. straty z tytułu kradzieży, wandalizmu i kłusownictwa. Do lasu może wejść każdy, ale nie wszyscy chodzą tam korzystać z uroków natury. Strażnicy Leśni wykryli w minionym roku prawie 59 tys. przypadków szkodnictwa leśnego.

5,5mln : 400 = 13750 zł na nadlesnictwo
59tys. : 400 = 147 szt na nadleśnictwo
Utrzymanie Straży Leśnej w nadleśnictwie to koszt rzędu 400 tys zł rocznie .
Aż 7000 przypadków kradzieży drewna w minionym roku wykryła Straż Leśna.
7000 : 400 = 17 szt na nadleśnictwo tj, 1,5 na miesiąc
Straż Leśna w ubiegłym roku ujawniła 369 przypadków kłusownictwa
369: 400 = 0,92 szt na nadleśnictwo
Statystycznie problem nie istnieje , a gdzie kłusownictwo w wykonaniu myśliwych .


leśnik2008 - 2009-02-01, 18:46

Utrzymanie Straży Leśnej w nadleśnictwie to koszt rzędu 400 tys zł rocznie .
Z tym utrzymaniem straży leśnej to trochę przesadziłeś, skąd masz takie wyliczenia chyba z nieba . Nie dodałeś także najważniejszego słowa PREWENCJA to dzięki niej kradzieży było tak mało( Chwał im za to ). Wystarczy się cofnąć kilka lat wcześniej kiedy Straż Leśną chciano zlikwidować ( Kradzieże drewna wzrosły o 300%). Można oceniać każde stanowisko w LP tak jak i Twoje, którego utrzymanie jest bardzo duże a to wszystko co robi inżynier nadzoru to spokojnie wykona Dział Techniczny.

lastel - 2009-02-01, 19:02

PREWENCJA



400 tys. to delikatnie mówiąc ( 2-3 strażników + samochód ).
A pamiętasz czasy jak nie było Straży Leśnej w nadleśnictwach .

lastel - 2009-02-01, 19:06

Co do stanowiska inżyniera nadzoru święta racja , w końcu nadlesniczy z zastępcą ruszyliby swoje tłuste dupy w teren .

Sergio - 2009-02-01, 19:24

Co do stanowiska inżyniera nadzoru święta racja , w końcu nadlesniczy z zastępcą ruszyliby swoje tłuste dupy w teren .


Prawda, choć jestem IN

Sten - 2009-02-01, 20:11

Takie wyliczenia były czynione, jak mnie pamięć nie myli za II Dawidziuka, ale wtedy też nie brano pod uwagę
Glaca - 2009-02-01, 20:28

Tak się tylko głośno zastanawiam:

gdybym dostał w spadku 30 tyś. ha lasu wraz z kadrą ( czyli sporo, ładne nadleśnictwo) to czy nadal utrzymałbym 3 etaty w StL

Coś mi się widzi, że taniej wyszłyby szkolenia pracowników terenowych w zakresie zwalczania szkodnictwa plus motywacyjny system premiowania za wyniki.

Piszę to patrząc przez pryzmat ekonomii, nie mam osobistych uprzedzeń do naszych strażników

księgowy w LP - 2009-02-01, 21:00

5,5mln : 400 = 13750 zł na nadlesnictwo
59tys. : 400 = 147 szt na nadleśnictwo
Utrzymanie Straży Leśnej w nadleśnictwie to koszt rzędu 400 tys zł rocznie .
Aż 7000 przypadków kradzieży drewna w minionym roku wykryła Straż Leśna.
7000 : 400 = 17 szt na nadleśnictwo tj, 1,5 na miesiąc
Straż Leśna w ubiegłym roku ujawniła 369 przypadków kłusownictwa
369: 400 = 0,92 szt na nadleśnictwo


stąd moje pytanie jakie zdałem Pani Rzecznik..czy prawdą jest, że StL ma być zlikiwdowana w nadleśnictwach i mają być "oddziały"w stylu "oddziałów"brakarskich przy RDLP..
Pani Rzecznik odopowiedziała, że to plotka choć ja słyszałem inaczej..
pożyjemy zoabczymy jak to naprawdę będzie

Js - 2009-02-01, 21:12

Coś mi się widzi, że taniej wyszłyby szkolenia pracowników terenowych w zakresie zwalczania szkodnictwa plus motywacyjny system premiowania za wyniki.



Owszem zgoda - ale 30,000 ha lasu Nadleśnictwa pod Poznaniem czy Zieloną Górą (albo własnego majątku ) w żadnym razie nie będzie identyczne z 30,000 ha w Świętokrzyskim w okolicach Suchedniowa.

W pewnych wypadkach oczywiście że tańsze byłyby ekstra szkolenia pracowników plus dodatek motywacyjny i tak trzeba by zrobić, a w innych uzasadnionych wypadkach, hmmm......trzeba by się zastanowić....

kokos - 2009-02-01, 22:21

Skoro każda kurka swój ogonek chwali, to i ja wrzucę kamyczek do tego ogródka... Zatem jedziemy:

Js - 2009-02-01, 23:12

Wy po prostu w 90% nie macie bladego pojęcia o pracy w Straży Leśnej



O.......to tak samo jak wy, w 90% nie macie bladego pojęcia o pracy Leśniczego, jak wyznaczyć trzebież,co to szkic zrębowy, jak skorzystać z e-lasa, co to jest i jak wygląda plan pozyskania i sprzedaży, i kto pracował ( a nie zajmował się donosicielstwem) i zarabiał na wasze pensyjki.........

piter - 2009-02-01, 23:46

Nie brnijcie koledzy w tym stylu dalej. Taka dyskusja ma sens jak będziemy próbowali znajdować kompromis a nie udowadniali kto ma rację a głównie kto tej racji nie ma.
Moim zdanie jak zwykle prawda leży po środku. Są rejony gdzie SL ma naprawdę sporo roboty ale znam też nadleśnictwa gdzie to typowi figuranci na posyłki n-czych. I może jest jakiś sens robić posterunki na kilka nadleśnictw z ludzi którym się chce pracować, wyposażyć w dobry sprzęt i odpowiednią kilometrówkę.
Co "wymandrzam" się ?

kokos - 2009-02-02, 00:11

o tak samo jak wy, w 90% nie macie bladego pojęcia o pracy Leśniczego, jak wyznaczyć trzebież,co to szkic zrębowy, jak skorzystać z e-lasa, co to jest i jak wygląda plan pozyskania i sprzedaży


Zdziwisz się, ale zgodze sie z tą częścią Twojej wypowiedzi Tylko jedna uwaga: w tematach związanych z dziedzinami, które raczyłeś wymienić, jakoś nie zaobserwowałem wzmożonej aktywności strażników (chyba, że się podszywają pod SL) a jeśli chciało by Ci się prześledzić lokalizacje moich postów, to również zauważysz, że wypowiadam się jedynie w ramach swej wąskiej specjalizacji. Natomiast gdy tylko zaistnieje na forum temat ze Strażą Leśną w tytule, to błyskwicznie pojawiają się wszechwiedzący, niezależni "eksperci" I po rytualnym biciu piany zapada werdykt nieomylnych: zlikwidować!
A co do sugerowanego donosicielstwa - pewnie zdażają się takie przypadki, z równą myślę częstotliwością jak wśród reszty SL - lecz co powiesz na stanowiska, gdzie jest to wpisane w obowiązki? Taki inżynier nadzoru - toż to superdonosiciel! A inspektorzy GIL? Megadonosiciele! Więc nie demonizuj.
Piter, dyskusja ma charakter czysto akademicki, więc spokojnie możesz sie "powymandrzać" . Póki co ustawa o lasach obowiązuje i posterunek w każdym nadleśnictwie być musi. Gdyby nie ten zapis ustawowy, to przy scedowaniu decyzji na nadleśniczych pewnie palców rąk i nóg by starczyło, żeby zliczyć te posterunki, które pozostały

Piotrek - 2009-02-02, 06:50

Problem z pomysłami o likwidacji StL przypomina jako żywo historyjkę o likwidacji stanowiska informatyka, którą już tu gdzieś na forum przytaczałem, ale powtórzę bo nie wszyscy (jak widać) pamiętają:
W pewnej firmie zaczęły się dawać we znaki zaczątki kryzysu. Trzeba było szukać oszczędności a jak wiadomo najwięcej zaoszczędzić można poprzez racjonalizację zatrudnienia. Usiadł więc szef firmy i dalej że kombinować kogo by tu zwolnić. Ale im dłużej kombinował tym bardziej wychodziło mu, że na skutek poprzednich racjonalizacji i restrukturyzacji w firmie pozostali już tylko i wyłącznie ludzie naprawdę niezbędni. No tragedia. Nikogo, kogo by można zwolnić... I wówczas szef przypomniał sobie informatyka. Taki mały, niechlujnie ubrany w sweterek okularnik z denkami od butelek na nosie. Co on właściwie robi? Zatrudniony w firmie ze sześć lat temu gdy wdrażano zintegrowany system zarządzania. No wtedy był niezbędny. Komputery co rusz się zawieszały, panie co rusz trzeba było przeszkalać, który klawisz nacisnąć w jakiej sytuacji... No ale od pięciu lat wszystko działa i nie słychać aby panie ciągle poszukiwały informatyka jak poprzednio... No a ileż on zarabia! Prawie tyle co dyrektor! Toć zwalniając jego zaoszczędzimy tyle samo jak na zwolnieniu całej księgowości (której oczywiście zwolnic nie można!). Decyzja zapadła - informatyk won! Nierób jeden, zżerający kasę za nie wiadomo co! No i informatyk został zwolniony...
W następnym miesiącu połowa czasu pracy została stracona w oczekiwaniu na zamówiony serwis komputerów, które jakoś nie chciały pracować bezawaryjnie. Koszty serwisu wielokrotnie przekroczyły oczywiście pensję informatyka. Drugą połowę miesiąca i kolejne pieniądze stracono na odzyskiwanie danych ponieważ system pozbawiony aktualizacji opanowały jakieś wirusy...
W następnym miesiącu pracę stracili wszyscy, bowiem wartość firmy spadła poniżej wartości jej zobowiązań...

lastel - 2009-02-02, 07:34

Zatem do dzieła, po "wirtualnym" usunięciu podleśniczych i księgowości czas na strażników


Przedstawiłem tylko suche dane z wypowiedzi rzeczniczki LP.
Cel takich dyskusji jest jeden : doprowadzić do kompleksowej reformy LP , a nie wybiórcze wstrzeliwania się w poszczególne stanowiska i odstrzeliwanie w imię etosu i utrzymania zatrudnienia w RDLP i DGLP .
Redukcja może dotknąć każdego stanowiska od podleśniczego zaczynając poprzez nadleśniczego na dyrektorze generalnym kończąc .
Jaki lasy mają pożytek z kosztownego utrzymania DGLP ? Może wystarczyłby departament w Ministerstwie Środowiska , który pełniłby rolę czysto nadzorczą i kontrolną ?

Glaca - 2009-02-02, 07:37

jak się rwą leśniczy z podleśniczym za 200 czy 400 zł premi do zwalczania złodziei i kłusowników



Dlatego piszę o premiowaniu za WYNIKI w wykrywaniu i zwalczaniu szkodnictwa, a nie stałej niby premii jak zwykle dzielonej po równo. I jako hipotetyczny właściciel 30 tys ha miałbym niezły budżet roczny, więc za samo zgłoszenie na policję już bym nagradzał

coolc1 - 2009-02-02, 17:36

Zlikwidować Straż Leśną ! Fajny pomysł, nikt już nie sprawdzi legalności wiezionego drewna, masy, ani sortymentów, każdy posiadacz quada i innego sprzętu pojezdzi sobie dowoli gdzie chce i kiedy chce, polowanko się zrobi bez odstrzału i z samochodu, ognisko albo grila się rozpali bez strachu.... no żyć nie umierać. Kto jeszcze na tym zyska to wie tylko GLACA! i jego wskazniki ekonomiczne
Skumbria - 2009-02-02, 18:03

Wy już na mózgownicie poupadaliście zaczynacie się wzajemnie zwalniać A jak wejdą nowe zasady, to zaczniecie się pożerać na surowo upodlenie dla tej mamony i kawałka kąta
Piotrek - 2009-02-02, 18:22

Czy udałoby się zmusić policję do efektywnego działania w zwalczaniu i także prewencji

W mojej gminie gdyby nie wspólne służby ze StL, Policja już 10 każdego miesiąca nie miała by paliwa w swoim aucie...

Domator - 2009-02-02, 18:23

Emeryci inaczej na to patrzą... Z dystansem...........
Skumbria - 2009-02-02, 18:28

Emeryci niejedno widzieli i przeżyli, nawet barbarzyńców I warto tak się zaprzedawać
Domator - 2009-02-02, 18:31

Emeryci niejedno widzieli i przeżyli


I co zostawili.............

callahan - 2009-02-02, 18:36

Natomiast gdy tylko zaistnieje na forum temat ze Strażą Leśną w tytule, to błyskwicznie pojawiają się wszechwiedzący, niezależni "eksperci" I po rytualnym biciu piany zapada werdykt nieomylnych: zlikwidować!



Oooo, (posieję wiatr) Kokos jak myślisz kto (problem wyłącznie teoretycznie rozważając ) optowałby za zlikwidowaniem Policji ? Policjanci czy złodzieje ?
Kto optowałby za zlikwidowaniem Służby Celnej ? Celnicy czy przemytnicy ?
Czy upraszczam ? Nie, nie upraszczam - zadaję retpryczne pytanie

Skumbria - 2009-02-02, 18:37

Masz płytkie przemyślenia i pretensję do rodziców
callahan - 2009-02-02, 18:47

Masz płytkie przemyślenia


Na poziomie adwersarzy z pomysłem likwidowania służb państwowego ucisku, uciskających "praworządnych" obywateli. Czyżbym uraził ? Uderzyłem w stół.

Skumbria - 2009-02-02, 19:01

Czyżbym uraził ? Uderzyłem w stół.

nie i nie

Domator - 2009-02-02, 19:05

callahan, selavi pisała to do mnie....... Jej post wszedł po Twoim, bo oba czekały na zatwierdzenie
Skumbria - 2009-02-02, 19:09

A dobrze tak callahanowi , niech czyta i się wczytuje
Sten - 2009-02-02, 19:20

Czy koniecznym jest to Wasze się gryzienie, kto jest bardziej potrzebny i czyja praca jest istotniejsza w LP? Straż Leśna zawsze była, jest i mam nadzieję, że będzie, bo nic nie wskazuje, żeby było inaczej. Kiedyś w szczecińskiej rdlp były próby łączenia posterunków, w wyniku czego w bodjaże trzech obsady były jednoosobowe. Moim zdaniem nijak to się nie sprawdziło. W radomskiej dyrekcji posterunki są wzmocnione i zapewniam Was, że mają co robić, o czym jeden z przedmówców już tu napisał.
Gwoli wyjaśnienia dodam, że strażnikiem nie jestem.

callahan - 2009-02-02, 19:50

callahan, selavi pisała to do mnie....... Jej post wszedł po Twoim, bo oba czekały na zatwierdzenie


Kobiety... Już miałem coś napisać o innym postrzeganiu świata przez płeć piękną, a tu masz. Fuknęła, mnie się (przypadkiem a co tam) dostało a teraz jeszcze dalej fuka.
No co z tym zatwierdzaniem jest ? Jakiś czas nie czytałem forum i coś mi umknęło. To już Wielki Brat każdy post czyta przed publikacją ? !
Wg Planu Pana M. jakiś czas temu zredukowano zatrudnienie w LP - polikwidowali co wyrywniejsi nadleśni podleśnych np. Jeszcze w ubiegłym roku przywracano to stanowisko w leśnictwach, bo jednak łatwiej się pracuje z pomocnikiem. Następnie wieść poniosła, że z powrotem podleśnym się będzie dziękowało za służbę. Dzisiaj nastapiło uroczyste odczytanie listu Pana (baaczność), Dyrektora GLP (spocznij), w temacie. Zwolnień nie będzie - jest na pismie. Księgowych też. Rok będzie ciężki ale itd., itp. Więc może nie kalkulujmy kogo lepiej i dlaczego księgowego a nie podleśnego albo strażnika. To jakby lekkie objawy histerii widoczne już w postach nawet. Przeżyjemy i ten kryzys. No i już zupełnie w temacie. Utrzymanie Straży Leśnej generuje koszty i będzie je generować zawsze. Jeżeli założymy, że Straż istnieć powinna to należy w tą formację inwestować, pomijając (tak ważne) pensje wyposażać w nowszy sprzęt, szkolić, podnosić kwalifikacje, szkolić i jeszcze raz szkolić. No dobrze, Darz Las.

callahan - 2009-02-02, 19:54

Straż istnieć powinna to należy w tą formację inwestować, pomijając (tak ważne) pensje



Żeby ktoś nie zrozumiał źle. Strażnik z dobrą pensją inaczej postrzega świat - tak jak każdt pracownik.

niziołek - 2009-02-02, 19:55

Czy koniecznym jest to Wasze się gryzienie, kto jest bardziej potrzebny i czyja praca jest istotniejsza w LP? Straż Leśna zawsze była, jest i mam nadzieję, że będzie, bo nic nie wskazuje, żeby było inaczej. Kiedyś w szczecińskiej rdlp były próby łączenia posterunków, w wyniku czego w bodjaże trzech obsady były jednoosobowe. Moim zdaniem nijak to się nie sprawdziło. W radomskiej dyrekcji posterunki są wzmocnione i zapewniam Was, że mają co robić, o czym jeden z przedmówców już tu napisał.
Gwoli wyjaśnienia dodam, że strażnikiem nie jestem.


Ja jestem również strażnikiem... jak każdy leśniczy...Byłem w swoim życiu krótko, bo 8 miesięcy strażnikiem leśnym...Nawet przeszedłem oficjalny 3 tygodniowy kurs dla straży w Jedlni...Nigdy nie chcialem być strażnikiem... szlajać się po policji,prokuraturze,sądach i nie zazdroszczę im tej roboty...Sten ma rację.... W dobie kryzysu takie antagonizowanie i gryzienie się jest na rękę tym co LP chcieliby rozwalić do końca.A najłatwiej to będzie zrobić jak sami od środka bedziemy się zagryzać.Hej!

Sergio - 2009-02-02, 20:00

niziołek
zero antagonizmów na dole w dobie kryzysu
Po pierwsze: Zamknąć temat
Po drugie: Rozwiązać RDLP

rutas - 2009-02-02, 20:10

Moi koledzy ze St.L zajmują się tym do czego zostali powołani. Nie są "pieskami" szefa i mają pełne poparcie całej załogi. My nie obawiamy się Straży Leśnej bo nie dajemy ku temu powodów. Tam gdzie nam jest niezręcznie interweniować robią to Oni. Życzę wszystkim kolegom takiej współpracy. Osobiście nie widzę powodów aby likwidować tą służbę i mam nadzieję że decydenci również. Jedną mam tylko uwagę w sprawie St.L , aby do tej służby dostawały się tylko osoby z wysokim morale i kulturą osobistą. Nie może to być służba skladająca się z tych co sobie nie radzili na innych stanowiskach.
Sten - 2009-02-02, 20:25

Sten napisał/a:
Straż istnieć powinna to należy w tą formację inwestować, pomijając (tak ważne) pensje


Callahan, a gdzie to ja napisałem

księgowy w LP - 2009-02-02, 21:51

Zwolnień nie będzie - jest na pismie. Księgowych też.



lastel - 2009-02-02, 22:15

To może z innej beczki . Ze strażaków zatrudnionych w lasach i sprzętem do ich dyspozycji moglibyśmy wystawić co najmniej niezły batalion pożarniczy . Jakie kolejne służby państwowe do przejęcia ? > służbę zdrowia , ABW , CBA , policję i nauczycieli już mamy , a mieliśmy tylko zachować lasy .
callahan - 2009-02-02, 22:43

Callahan, a gdzie to ja napisałem



Faktycznie Sten, to nie Twoje. system jakoś tak się zachował - chciałem sam siebie zacytować. Mimo tego przepraszam.

sp5 - 2009-02-02, 22:55

Jeżeli jakieś zwolnienia to powinny iść od góry. Wtedy być może i na dole byłoby nas trochę za dużo, w tej chwili to RDLP i GDLP napędza biurokrację i zatrudnienie (wszelkiego rodzaju tabelkologia i pozbawione sensu analizy).
callahan - 2009-02-02, 23:04

w tej chwili to RDLP i GDLP napędza biurokrację i zatrudnienie


Tak z ciekawości. Niech ktoś dobrze poinformowany napisze jaka to skala ?
Strażników jest coś koło 1000, podleśnych jakieś 5000, księgowych pewnie tyle samo, co z resztą ?

callahan - 2009-02-02, 23:08

Jedną mam tylko uwagę w sprawie St.L , aby do tej służby dostawały się tylko osoby z wysokim morale i kulturą osobistą. Nie może to być służba skladająca się z tych co sobie nie radzili na innych stanowiskach.



Faktycznie czasem to przechowalnia "niewypałów". Ale też samo "chcenie" to za mało. Jak piszesz:

sp5 - 2009-02-02, 23:33

Strażników jest coś koło 1000, podleśnych jakieś 5000, księgowych pewnie tyle samo, co z resztą ?


resztę zwolnić bo jest droższa.

rutas - 2009-02-03, 10:11

Callahan. Są tacy. Tylko Oni są cisi i pracują w pocie czoła, nie dbając o rozgłos i zaszczyty. Niestety, na smak potrawy wpływa nawet jeden listek piołunu.
nih6 - 2009-02-03, 11:56

jestem ciekaw co by było gdyby Strażą Leśną zarządzał ktoś w rdlp a nie nadleśniczy? pewnie zaczęłoby się u wielu sranie po gaciach, że SL może ich capnąć i nikt dupy nie uratuje. Nie oszukujmy się, są leśniczowie i podleśniczowie, którzy nie zawsze wystawiają asygnatę... a potem wpływa meldunek.... life is brutal
callahan - 2009-02-03, 17:45

Że się powtórzę:
Strażników jest coś koło 1000, podleśnych jakieś 5000, księgowych pewnie tyle samo, co z resztą ?
Niech ktoś dobrze poinformowany napisze jaka to skala, ci pozostali i ile wynosi ich utrzymanie ? Nie ma zdolnych rachmistrzów naraz. Nie umieją policzyć kosztów innych niż Straży Leśnej

kodżak7 - 2009-02-03, 18:07

Kolego nih6,od kiedy podleśniczowie wystawiają asygnaty,bo u nas jedynie potwierdzają swoim podpisem wydatek drewna.
lastel - 2009-02-03, 18:14

jestem ciekaw co by było gdyby Strażą Leśną zarządzał ktoś w rdlp a nie nadleśniczy? pewnie zaczęłoby się u wielu sranie po gaciach, że SL może ich capnąć i nikt dupy nie uratuje.


I tak powinno być , może lepiej wyglądałaby statystyka rzeczniczki LP . Przyznasz że śmiesznie w tej chwili wygląda wykrywalność kłusownictwa . Dlaczego myśliwi mają zachowywać się jak święte krowy pod ochroną nadleśniczego .

Moze jednak zajmijmy się stanowiskem zaparzaczek kawy prześlicznej urody .

Sten - 2009-02-03, 19:33

Moze jednak zajmijmy się stanowiskem zaparzaczek kawy prześlicznej urody

Znam takie nadlesnictwo, gdzie funkcję tę piasuje sekretarz no chyba nie muszę dodawać, że to mężczyzna. ALe są i takie, gdzie za sekretarkę robi np. personalna i jakoś nie narzeka na te dodatkowe, niekoniecznie zgodne w pełni z jej obowiązkami, dodatkowe czynności.

sly - 2009-02-03, 20:45

Byłem kiedyś w Jedlni i miło spędziłem ten okres (choć moja wątroba dochodziła do siebie jeszcze po tym pobycie) no i kogo tam spotkałem ?Ano spotkałem ludzi których stanowiska zlikwidowano albo nie nadawali się na nich ,paru z ambicjami typu "ja im pokażę" no i reszta.Potem w życiu spotykam innych strażników ,których ambicje przerastały umiejętności (bywało ,że nawet gatunki mylili, a drzewa zaznaczone do wycięcia cechówką uważali za wandalizm ) ale przede wszystkim ,że największym szkodnikiem w lesie jest leśniczy.Jak by mogli to by bazukę jeszcze nosili ze sobą, a spraw w ciągu roku 6 lub 10 , gdzie policjant z małego misteczka ma tyle w ciągu miesiąca.A może prewencja ?-spacer służbowum samochodem po lesie a przy okazji na grzyby.Pamiętam ,że kiedyś jedna strażniczka przyczepiła się do leśniczego,że nie usunął wywrotów w dwójce i podłuższej dyskusji z nią wyjaśniłem do czego została powołana SL.Dzisiaj-wszystkich tych co nazwałem "reszta" odeszli z SL i zostali leśniczymi .A jeśli chodzi o wykroczenia w lesie lub przestępstwa to wolę zgłaszać na policję i przyjeżdżają fachowcy w dodatku nie muszę czekać cały dzień.Raz kiedyś rąbneli mi 5 mp sortu dębowego , zadzwoniłem do SL , a strażnik mnie się pyta czy mam sprawcę ,no nie mam odpowiedziałem a on w tedy powiedział abym ustalił bo jak przyjmie zawiadomienie to popsuje mu statystykę wykrywalności i weź z takim rozmawiaj.Podsumowanie -szkody w lasach są znacznie większe tylko albo jedni nie zgłaszją bo się boją,że cień podejrzenia nie spadł na nich lub inni nie przyjmują aby nie popsuć statystyki.Wnioski - SL powinno się zlikwidować i powołać komórkę przy komendzie powiatowej policji zajmującą się szkodnictwm leśnym ( tak jest np. z "drogówką " czy " pg").Przynajmniej nie było by wątpliwości co do objektywizmu i merytorycznego przygotowania z czynności procesowych.
Piotrek - 2009-02-03, 21:14

od kiedy podleśniczowie wystawiają asygnaty

Kolego kodżak7 - od momentu gdy otrzymają "Upoważnienie do sprzedaży drewna" od swojego nadleśniczego. Tak jak leśniczowie. A w jakim momencie? Na przykład podczas urlopu leśniczego lub jego choroby.

Piotrek - 2009-02-03, 21:22

Przynajmniej nie było by wątpliwości co do objektywizmu i merytorycznego przygotowania z czynności procesowych.

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Tamci to dopiero by ci przyjmowali sprawy... Zdziwił byś się.
Zgłosiłem kiedyś kradzież roweru na posterunku policji. O co zapytał pan policjant? No? "A sprawcę pan ma? A może kogoś pan podejrzewa?" Gdy wyjaśniłem, że rower ukradziono w nocy gdy spałem a żaden z moich znajomych roweru nie potrzebuje to mi powiedział: "Wie pan co? Wygląda mi pan na inteligentnego i w ogóle porządnego faceta. Tego roweru już pan nie zobaczy, to może by pan zrezygnował z doniesienia bo to tylko statystykę wykrywalności mi popsuje a panu w niczym nie pomoże.."

kodżak7 - 2009-02-03, 21:28

Nie było w temacie podane albo tylko i. Konieczne jest przejęcie stanów drewna,bo bez tego upoważnienie jest czystą fikcją.Nie w każdym nadleśnictwie obowiązują takie same zasady,może nie wszystkim bosy ufają
callahan - 2009-02-03, 21:47

Byłem kiedyś w Jedlni i miło spędziłem ten okres (choć moja wątroba dochodziła do siebie jeszcze po tym pobycie)


Faktycznie spędziłeś tam czas pożytecznie.
Jesli pozostali (także ci z "reszty") podobnie czas spedzali to odpowiedziałeś sobie na problem

callahan - 2009-02-03, 21:52

"Wie pan co? Wygląda mi pan na inteligentnego i w ogóle porządnego faceta. Tego roweru już pan nie zobaczy, to może by pan zrezygnował z doniesienia bo to tylko statystykę wykrywalności mi popsuje a panu w niczym nie pomoże.."



Wiem, że policjanci to i podstawy psychologii się uczą. A oficer dyżurny czyli policjant z pierwszej linii frontu jest już starym wygą w temacie. A czepiają się strażnika, że nie połechtał zgłaszającego mile zanim go spławił.

Js - 2009-02-03, 22:46

żądacie orłów sokołów - no bez jaj.



Czasami jak patrzę co robią i co już wyrabiały pewne przypadki tych "sokołów", to żałuję, że dubeltówki pod ręką nie ma.....

Tu się musi wieeele zmienić, żeby to wszędzie funkcjonowało tak samo i zajmowało się czym trzeba a nie od sasa do lasa w zależności kto jak na zagrodzie rządzi

kokos - 2009-02-03, 22:56

Tu się musi wieeele zmienić, żeby to wszędzie funkcjonowało tak samo i zajmowało się czym trzeba a nie od sasa do lasa w zależności kto jak na zagrodzie rządzi


Ale przecież na zagrodzie nie rządzą strażnicy, tylko najlepsi z najlepszych, krew z krwi i kość z kości SL - czyli nadleśniczowie wyselekcjonowani w znakomitej większości z leśniczych! Czy "zajmowanie się czym trzeba" rozumiesz jako "nie zajmowanie się czym nie trzeba"? Bo to by wiele wyjaśniało...

Js - 2009-02-03, 23:26

Rozumiem przez to faktyczną realizację zadań SL w zakresie zwalczania szkodnictwa a nie na przykład zadawania głupich pytań leśniczemu "czy ma też od razu sprawcę", popisywaniu się na kontroli pni i meldowaniu Nadleśniczym że "u leśniczego X ogrodzenie na gnieździe jest uszkodzone i od 2 dni nic nie zrobił z tym".......W tym kontekście piszę o konieczności użycia dubeltówki.....
kokos - 2009-02-03, 23:56

A ja swoje z uporem maniaka:
Jak to jest, że "najlepsi z najlepszych" nie potrafią tych niesubordynowanych strażników zmusic do lepszej pracy? Wszak byli kiedyś (wielu) leśniczymi, którzy kwestie Straży Leśnej, a w szczególności taktykę działań, meandry i niuanse procesu karnego oraz tajniki kryminalistyki - jak powszechnie wiadomo - mają w małym palcu, traktując je jako niewielki element całokształtu wiedzy danej im z natury wraz z zajmowanym stanowiskiem? Skoro to wszystko takie proste, to czemu takie trudne? Biada nam, biada strażnicy, leśniczowie wiedzą ale nie powiedzą i nikt inny też nie wskaże drogi

callahan - 2009-02-04, 09:53

Jak to jest, że "najlepsi z najlepszych" nie potrafią tych niesubordynowanych strażników zmusic do lepszej pracy?


Czy nie dostrzegasz pewnej prawidłowości już od samego początku ? Po pierwsze - sposób "wyboru" kandydata do Straży L. najczęściej są to dość starannie wyselekcjonowane ... odpady, sprawdzone i nie nadające się do innej pracy w LP. Często nieudacznicy lub pokornie chodzące na smyczy pieski. Takich się wybiera ponieważ dadzą sobą sterować i nie sprawią niespodzianki kierownictwu.
W każdej normalnej instytucji są jasne kryteria wyboru na dane stanowisko, a możliwość ubiegania się o nie jest otwarta dla szerokiej rzeszy ludzi posiadajacych odpowiednie kwalifikacje. Jak jest w LP wiemy wszyscy i nie dotyczy to tylko stanowiska w Straży Leśnej.

nih6 - 2009-02-05, 00:34

myślę że już co raz mniej jest tych "odpadów" przynajmniej w moich okolicach. Czytając niektóre posty można wywnioskować, że praca w SL to najmniej ambitne stanowisko. Jestem ciekaw w czym ambitniejsze jest stanowisko leśniczego albo podleśniczego?
Przykre jest to, że niektórych podlesniczych i lesniczych, którzy namoczyli dupy w robocie lub handlowali na lewo drewnem odsyłają do SL, a znam kilka takich przypadków...

lastel - 2009-02-05, 08:39

Znam takie nadlesnictwo, gdzie funkcję tę piasuje sekretarz no chyba nie muszę dodawać, że to mężczyzna. ALe są i takie, gdzie za sekretarkę robi np. personalna i jakoś nie narzeka na te dodatkowe, niekoniecznie zgodne w pełni z jej obowiązkami, dodatkowe czynności.



Różne są orientacje . Niestety w jednym i drugim przypadku są to wyjątki .
W firmach XXI wieku gdzie liczy się ekonomia zatrudnia się tzw asystentki dyrektora które potrafią załatwić drobne sprawy , mają do tego upoważnienie , orientują w działalności całej firmy i dodatkowo zaparzą kawę .

Js - 2009-02-05, 10:39

Jestem ciekaw w czym ambitniejsze jest stanowisko leśniczego albo podleśniczego?



A w czym ambitniejsze jest stanowisko strażnika leśnego od podleśniczego albo leśniczego ? Uważasz że znane przypadki nieprawości leśniczych automatycznie powodują że Stl to jedyni prawi, a wszyscy leśniczowie to oczywiście zawsze złodzieje- Stary i głupi tok myślenia....

Jak masz dowody ukrywania popełnionych przestępstw to idź do Prokuratora. Niech robią porządek.

"Odpady" zdarzają się wszędzie i nawet na wysokich stołkach. Niestety tak jak wspomniano Stl szczególnie tu nie była wyjątkiem i skutkiem tego pracują też tam przypadki których dawno już nie powinno być w lasach, dla dobra Stl i lasów.

J

Do niczego nie prowadzący i wyjątkowo głupi tok myślenia

Jaźwiec - 2009-02-05, 10:58

Straż Leśna pod Policję!!!

Że jak? Powtarzam się?
Skąd...

Skumbria - 2009-02-05, 17:53

W każdej normalnej instytucji są jasne kryteria wyboru na dane stanowisko,

i organizacja pracy jak się patrzy. A pracownicy terenowi jaka mają organizację pracy ( mam na myśli firmę ), coby w normach prawnych się mieściła i była wykonana dobrze i na czas Jakby nie patrzeć to las, jest magazynem bez ścian, drzwi,okien i monitoringu , jak również na wielkiej przestrzeni, gdiz każdy może wleźć A płacił ktoś kiedyś w LP strażnikom leśnym za godziny nocne , które wypadają zasadniczo w godz. 22-6

Skumbria - 2009-02-05, 18:13

A płacił ktoś kiedyś w LP strażnikom leśnym za godziny nocne , które wypadają zasadniczo w godz. 22-6

i czy ktoś się odważył zażądać tego dodatku I nie przekonujcie mnie, że tylko w dzień pracują)

delta - 2009-02-05, 19:09

Tak sobie czytam ten topik i opadają mi ręce... Tak się składa,że mój mąż jest komendantem straży i wierzcie mi,dobrze wiem,ile godzin spędza na wszelkiego rodzaju "akcjach",ile godzin nocnych spędza na zasadzkach i ile nerwów kosztuje go użeranie się ze wszelkiej maści pospolitymi oprychami!!! Większość z Was o specyfice funkcji strażnika nie ma bladego pojęcia!!!! Pisanie o wysokich kosztach utzrymania to jakaś bzdura!Ja też pracuję w lasach i co nieco o tym wiem. Ciekawe ilu z Was potrafiłoby zerwać się o 2giej w nocy z łózka,aby jechać do lasu i czatować na złodzieja! Dodatek funkcyjny marny,stracone weekendy... I na pewno nie jest żadną wtyczką szefa.Gadanie o niskim poziomie inteligencji strażników jest po prostu obraźliwe,więc przystopujcie nieco. Poza tym co to za paranoja z likwidacja stanowisk????? Spójrzcie najpierw na siebie,zanim "wyrzucicie" kogoś z pracy! Poza tym z autopsji i opowiadań męża wiem, ile "inicjatywy" w zwalczaniu szkodnictwa mają leśniczowie... Większość ogranicza się do informacji telefonicznej o kradzieży, a "Ty sie martw",co z tym dalej zrobisz"... Żenada.
lastel - 2009-02-05, 19:38

Poza tym co to za paranoja z likwidacja stanowisk????? Spójrzcie najpierw na siebie,zanim "wyrzucicie" kogoś z pracy


Dyskusja przykra dla stanowiska którego aktualnie dotknie . Dyskusja może doprowadzić do reformy całych LP , a nie tylko dorażnych oszczędności z powodu likwidacji iluś stanowisk . Po planie Majchrzaka zlikwidowano w kraju ileś leśnictw i nadleśnictw i co , wcale nie zmniejszyła nam się ilość biurokratów i nie miało to wpływu na kondycję finansową LP . Nie chcielibyśmy przeżywać kolejnej takiej reformy .

Miłosz - 2009-02-05, 20:18

To Fakt!Winny jest ten który zgłsza bądz ten który z nim pracuje w leśnictwie!
Skumbria - 2009-02-05, 20:23

Fakt, że i zdarzają się strażnicy "mobberzy"..czasem na czyjeś polecenie na mygłach i wśród krzoków..szczególnie tak wystrojeni przystojni na bagnach
kodżak7 - 2009-02-05, 20:32

Mój kolega leśniczy zgłasza wszystkie ujawnione przypadki kradzieży drewna i szkodnictwa leśnego i nie ma w stosunku do jego osoby żadnych aluzji. Jest na świeczniku jeżeli chodzi o ilość zgłoszeń do straży. Ktoś musi być pierwszy,ktoś ostatni w rankingu na terenie RDLP.
Skumbria - 2009-02-05, 20:37

na mygłach i wśród krzoków..szczególnie tak wystrojeni przystojni na bagnach

a to miało być w mundurach

Miłosz - 2009-02-05, 20:54

,,Mój kolega leśniczy zgłasza wszystkie ujawnione przypadki kradzieży drewna i szkodnictwa ''.Tak trzymać-znaczy się S.L jest potrzebna albo i nie?!
Sten - 2009-02-05, 21:29

W dzisiejszej Gazecie Krakowskiej ukazał się taki artykuł:

Gazeta Krakowska 2009-02-05

Nadleśnictwo Limanowa to ulubiony w Małopolsce teren kłusowników i złodziei. Tu spowodowane przez nich straty są największe. Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krakowie podliczyła straty w podległych sobie nadleśnictwach - wynoszą 250 tys. zł. Największe związane są z kradzieżą drewna.
- Jest lepiej, ale to nadal wielki kłopot - mówi Leszek Banaś, zastępca nadleśniczego w Limanowej.-Kiedyś głównie w Mszanie Górnej mieliśmy z tym problemy. Ginęło rocznie nawet 1000 m sześc. W tym roku 100 m sześc.
Rozległy teren i brak świadków to pokusa dla złodziei. Do lasów wybierają się amatorzy chronionych gatunków roślin.
Straż leśna może zatrzymać każdy pojazd i sprawdzić legalność przewożonego towaru
Jodły przesadzane są do ogrodów, a paprocie, bluszcze i widłaki do skalnych ogrodów.
Na Limanowszczyźnie kwitnie również kłusownictwo, a walka z nim to prawdziwy bój z wiatrakami.
- W jednym przypadku, jaki miał miejsce pod Mogielicą, mieliśmy sprawcę zabicia jelenia, ale sprawę umorzono. W drugim przypadku kłusownika, który zabił łanie, nie złapano. Obaj używali broni palnej - opowiada inżynier Leszek Banaś.
Straty wynikają również z niszczenia ławek, leśnych parkingów i wiat, wjeżdżania quadami i motorami do młodników. W limanowskim nadleśnictwie pracuje wraz z leśnikami ledwie 3 strażników leśnych. To zdecydowanie za mało, by skutecznie walczyć z grasującymi w lasach kłusownikami i złodziejami.Rafał Kamieński

Miłosz - 2009-02-05, 21:33

Nie obrażając Nikogo.Są ludzie i ludziska,są mądrzy i głupi!Pamiętam wypowiedz jednego z moich byłych szefów na temat byłego strażnika:,,może jest i głupi ale za to jaki posłuszny!!Na pewno do uprawnień Policji jest Służbie Leśnej i S.L daleko i nie będziemy mieli ich uprawnień.Obrona kogoś kto jest nam bliski.....!
kodżak7 - 2009-02-05, 21:49

Średnia strat w regionalnych na podstawie danych gdlp wynosi trochę powyżej 300tyś. zł. Rdlp Kraków jest poniżej średniej czyli nie jest ta źle,jeżeli chodzi o ilość strażników.
Js - 2009-02-05, 22:19

Tak sobie czytam ten topik i opadają mi ręce... Tak się składa,że mój mąż jest komendantem straży i wierzcie mi,dobrze wiem,ile godzin spędza na wszelkiego rodzaju "akcjach".



No oczywiście. Pani Szanowna daruje, ale może w takim wypadku zaraz poprosimy żeby wypowiedziała się jakaś doświadczona Żona Leśniczego albo Podleśniczego w kwestii ile czasu mężowie naprawdę są w pracy i kto naprawdę musi prowadzić dom....oj poczytalibyśmy....


Poza tym z autopsji i opowiadań męża wiem, ile "inicjatywy" w zwalczaniu szkodnictwa mają leśniczowie... Większość ogranicza się do informacji telefonicznej o kradzieży, a "Ty sie martw",co z tym dalej zrobisz"... Żenada.



Przepraszam, ale za coś to Mąż Pani Szanownej pobiera wynagrodzenie jako Komendant posterunku Stl.

A może od razu usankcjonujmy, że Leśniczy zgłaszając kradzież musi od razu przedstawić sprawcę i dowody na to.

delta - 2009-02-06, 07:31


Tak sobie czytam ten topik i opadają mi ręce... Tak się składa,że mój mąż jest komendantem straży i wierzcie mi,dobrze wiem,ile godzin spędza na wszelkiego rodzaju "akcjach".



No oczywiście. Pani Szanowna daruje, ale może w takim wypadku zaraz poprosimy żeby wypowiedziała się jakaś doświadczona Żona Leśniczego albo Podleśniczego w kwestii ile czasu mężowie naprawdę są w pracy i kto naprawdę musi prowadzić dom....oj poczytalibyśmy....


Poza tym z autopsji i opowiadań męża wiem, ile "inicjatywy" w zwalczaniu szkodnictwa mają leśniczowie... Większość ogranicza się do informacji telefonicznej o kradzieży, a "Ty sie martw",co z tym dalej zrobisz"... Żenada.



Przepraszam, ale za coś to Mąż Pani Szanownej pobiera wynagrodzenie jako Komendant posterunku Stl.

A może od razu usankcjonujmy, że Leśniczy zgłaszając kradzież musi od razu przedstawić sprawcę i dowody na to.

Js - daruj sobie ten arogancki ton (rozumiem,że piastujesz funkcję leśniczego...). Prawda jest taka,że jako leśniczy z pewnością bierzesz całkiem niezły dodatek funkcyjny za pilnowanie mienia skarbu państwa,jakim jest Twoje leśnictwo!Straż i leśniczowie MUSZĄ ze sobą współpracować!Dlaczego mój mąż ma warować sam w lesie w środku nocy,podczas gdy leśniczy nie wychyli w tym czasie nosa z leśniczówki????? I nie traktuj mnie tak protekcjonalnie,ponieważ również należę do służby leśnej i naprawde wiem,o czym piszę.
Bez pomocy ze strony obsady leśnictwa czsami ciężko jest coś zdziałać. Prawda jest taka,że leśniczowie obrośli już trochę w piórka (przynajmniej niektórzy...) i potrafią tylko biadolić,j acy oni są "biedni i zapracowani"... (co uwidacznia się nie tylko na co dzień w moim nadleśnictwie,lecz również na tym forum) - każde stanowisko w lasach jest potrzebne,nie tylko leśniczy. A to właśnie leśniczowie mają najwięcej "propozycji",kogo by się z lasów pozbyć.Pilnujcie lepiej własnego podwórka - w dobie kryzysu złodzieje są szczególnie aktywni...

Miłosz - 2009-02-06, 08:38

Czytam i czytam i oczom nie wierze?Jak mogą być agresywni ludzie którzy znają pracę w terenie pracując na innych stanowiskach niż p-lczy,l-czy.Wierzcie mi pracowałem na różnych stanowiskach,zza biurka miałem całkiem inne spojrzenie na pracę w terenie?! A pytanie nadal zostaje:czy są potrzebni?Jeden z moich współpracowników stwirdził,że lasy to ostatni bastion komunizmu,nie nadążamy za duchem czasu.Z kolei gdzieś przeczytałem:LP mają niebotycznie rozbudowanuy system kontroli.Kontrolujący kontrolują z braku ludzi do kontrolowania samych siebie.Do osób kontrolujących należą również strażnicy.W związku z ciągłym atakowaniem pracowników l-nictw zlikwidujmy leśnictwa.Moje pytanie brzmi jak nazwę będzie nosiło n-ctwo.Należy pamiętać,że pracownicy tzw biurowi mają pomagać a nie być następnymi pracownikami do kontrolowania, a co niektórzy z nich tak myślą.
niziołek - 2009-02-06, 08:56

Straż Leśna pod Policję!!!

Że jak? Powtarzam się?
Skąd...


Tak... tak.. Jaźwiec! Wszyscy powinniśmy pod Policję... Nie znam żadnego Policjanta poza Komendantem Głównym... który jest sporo starszym kolegą z TL w Miliczu(ponoć Grzegorz ze Schetyna ściągnął go z emerytury), ... który by w moim wieku jeszcze pracował...nie mówiąc o pracy ciężkiej...dlatego leśnicy krótko żyją...Jaźwiec!Kolego!!!... idziemy do Policji w ciemno... oczywiście razem z ich przywilejami.Hej!

Jaźwiec - 2009-02-06, 09:37

To wy, kolego niziołek, jeszcze pracujecie? Nie widać oj, nie...
A jeśliś ciekawy to poszukaj sobie mojego postu (w którymś z wcześniejszych tematów o Straży) gdzie wyjaśniam dlaczego i na jakich zasadach. Jak go przeczytasz to możemy podyskutować o pomyśle. A osobiste wycieczki wsadź sobie, proszę, w buty. Zimno ostatnio to może Ci się stópki trochę ogrzeją...

niziołek - 2009-02-06, 09:52

To nie były osobiste wycieczki tylko aprobata Twojego pomysłu i to w całej rozciągłości...Przeczytaj ze zrozumieniem... a później się oburzaj.Hej!
lastel - 2009-02-06, 13:43

.-Kiedyś głównie w Mszanie Górnej mieliśmy z tym problemy. Ginęło rocznie nawet 1000 m sześc. W tym roku 100 m sześc.



Pomnóżmy 1000 m3 x 200 zł/m3 = 200 000 zł + szkody z powodu przedwczesnego wyrębu > wniosek : brak należytej ocgrony majątku Skarbu Państwa > ścisłe kierownictwo do wymiany .
100 m3 x 200 zł = 20000 zł + koszty za przedczesny wyrąb > też dużo > ostrzeżenie dla kierownictwa N-ctwa .
Dlaczego wcześniej było tak dużo , kiedy to było i jaki był w tym udział administracji ?
Nie wierzę w kradzieże w takim rozmiarze przy prawidłowej pracy całej administracji Nadleśnictwa .

Skumbria - 2009-02-06, 17:29

A osobiste wycieczki wsadź sobie, proszę, w buty. Zimno ostatnio to może Ci się stópki trochę ogrzeją...

aleś się otrzaskał nono

Skumbria - 2009-02-06, 17:32

Czytam i czytam i oczom nie wierze?

ja też nie dowierzam własnym oczom takiemu kanibalizmowi pracowniczemu a był temat tutaj gdzieś przecie, jak poróżnić pracowników I proszę jak działa

lastel - 2009-02-06, 19:08

ja też nie dowierzam własnym oczom takiemu kanibalizmowi pracowniczemu a był temat tutaj gdzieś przecie, jak poróżnić pracowników I proszę jak działa


I bardzo dobrze , bardziej nas temat zjednoczy niż poróżni . Niech każdy poczuje się w roli zredukowanego . Były kilka lat temu redukcje leśnictw , nic nie dały , przeprowadzone po cichu , ilu ludzi dotknęło , ilu skrzywdzono ?
Może w ten sposób nie pozwolimy na kolejne odstrzały na chybił trafił .

Sten - 2009-02-06, 19:44

ja też nie dowierzam własnym oczom takiemu kanibalizmowi pracowniczemu


Miłosz - 2009-02-06, 19:45

Tylko czemu te ,,odstrzały'' dotyczą na ogół terenu?!Pani zwana Ekonomią mówi całkiem o kimś innym?!A może się mylę?Kanibalizm pracowniczy(piękne acz właściwe) będzie istniał-demokracja dała nam w większości wykształcenie wyzsze,aspiracje rosną to trzeba kopać kogo sie da.A może tak malutki awansik....
Skumbria - 2009-02-06, 20:01

Całkiem jak w lesie wytępić runo i krzewy, co to za las
Miłosz - 2009-02-06, 20:14

Jak to mówią był las i będzie las.A Nas....
brzoza1515 - 2009-02-06, 20:16

Rozumiem niechęć terenowców do SL. Jest to jedyna grupa w LP, która tak naprawdę zna Wasze możliwości korzystania z dobra lasu. Nie chciejcie Panowie leśniczowie rzeczywistej wojny z SL bo niewielu Was zostanie na posadzie.
callahan - 2009-02-06, 20:25

Pamiętam wypowiedz jednego z moich byłych szefów na temat byłego strażnika:,,może jest i głupi ale za to jaki posłuszny!!


Chyba znałem ich obu Już nie pracują i dzięku Bogu.

callahan - 2009-02-06, 20:35

Uważasz że znane przypadki nieprawości leśniczych automatycznie powodują że Stl to jedyni prawi, a wszyscy leśniczowie to oczywiście zawsze złodzieje- Stary i głupi tok myślenia....


Wiesz, to ma swoje, że tak powiem wyjaśnienie. W statystyce przynajmniej.
Leśniczych jest kilka tysięcy, a strażników mniej niż tysiąc. W związku z tym:
w pewnym bloku pewnego dużego miasta na jednej z klatek schodowych która miała 20 mieszkań mieszkała w jednym z nich pani lekkich obyczajów. W pozostałych mieszkaniach mieszkały bogobojne i zupełnie nie puszczalskie panie ze swymi rodzinami. Pani lekkich obyczajów przyjmowała 20 klientów dziennie. Statystycznie każda kobieta w tym bloku puszczała się raz dziennie.
W temacie: paskudna ta statystyka gdy szukamy czarnych owiec wśród leśniczych (kilka tys.) i strażników leśnych (<tys.).

Glaca - 2009-02-06, 20:35

Były kilka lat temu redukcje leśnictw , nic nie dały , przeprowadzone po cichu , ilu ludzi dotknęło , ilu skrzywdzono (...)



Ja mam tu inne zdanie - sąsiad po przyłączeniu mu prawie całego drugiego leśnictwa ma wreszcie 90 % "mojego" pozyskania i nie powiem, żeby mnie to specjalnie raziło

A jedno leśnictwo to jest ze 100 tyś. zł na pensje plus ryczałt, utrzymanie osad itp. W wielu przypadkach ma to sens ekonomiczny i organizacyjny.

( można porównać obciążenie leśnictw porównując kwoty w pakietach w ogłoszeniach przetargowych - w tej samej firmie różnice sięgają 100 %, a ciekawe jak to wygląda w różnych regionach kraju )

A etaty można likwidować w różny sposób: wręczyć rano o 7.00 wypowiedzenie lub nie zatrudniać nowego po pożegnaniu emeryta...

callahan - 2009-02-06, 20:38

Nie chciejcie Panowie leśniczowie rzeczywistej wojny z SL bo niewielu Was zostanie na posadzie.


Toś wsadziła kij w ... las.

Miłosz - 2009-02-06, 20:41

Powtórze był las...A po co to straszyć i to w takim stylu.Pora powrócić do tematu...
Miłosz - 2009-02-06, 20:50

Toś wsadziła kij w ... las.Brawo callahan!A może i nie?
Skumbria - 2009-02-06, 20:59

Plujmy sobie nawzajem w kaszę !
To takie polskie, to takie nasze...

księgowy w LP - 2009-02-06, 22:20

Prawda jest taka,że jako leśniczy z pewnością bierzesz całkiem niezły dodatek funkcyjny! (...) Dlaczego mój mąż ma warować sam w lesie w środku nocy,(...) I nie traktuj mnie tak protekcjonalnie,ponieważ również należę do służby leśnej i naprawde wiem,o czym piszę. (...) Pilnujcie lepiej własnego podwórka - w dobie kryzysu złodzieje są szczególnie aktywni...


ale po co tyle nerwów?? po co te emocje
i mam tylko małe pytanie..dlaczego mąż ma warować w środku nocy w lesie?? bo taką ma pracę??
i czy to że Pani jest w SL tzn ze pozjadała Pani wszystkie rozumy?? i nie można traktować Pani protekcjonalnie?? ja nie jestem i tzn ze mnie mozną

callahan - 2009-02-06, 22:28

Plujmy sobie nawzajem


Coś w tym jest, że merytorycznie to owszem ale tylko gdy nie ma oponentów, bo gdy się znajdą to kończy się merytorycznia, a zaczyna idiotycznie. Gdzieś to słyszałem, że gdzie dwóch Polaków tam ... 3 zdania na temat.
Wraz z pokoleniową zmianą warty w LP, zmienia się też nastawienie Służby Leśnej do Straży Leśnej, zmienia sie na lepsze. Dostrzegam inne - pozytywne patrzenie młodej kadry na Straż. Stara gwardia - życzę dłuuugiego i zdrowego życia na zasłużonej emeryturze. A, że kuleje wyszkolenie, że dostępu do nowinek brak, że babcię za zbiór jagód maszynką a nie leśniczego za machlojki. No cóż, kto chce mieć na podwórku na którym różne rzeczy (o których się inspektorom nie śniło) się dzieją wykształconego, wyszkolonego i odpornego na sterowanie dochodzeniowca ? No kto chce
Nikt Ktoś w temacie pisze: Straż Leśną jako wydział Policji utworzyć.
Byłby płacz po pewnym czasie i nawet zgrzytanie zębów dało by się usłyszeć.
Strażnik - policjant, hmm po 20 latach pracy niezła emerytura, i jeszcze w pełni można przez pół życia korzystać z Życia. Strażnik - policjant, hmm - żadnej podległości w nadleśnictwie ani regionalnej, leśniczy i podleśniczy to nie koledzy do współpracy tylko główne potencjalne cele, 8 godzin pracy i do domu, mundur niebieski a nie zielony. Pomijając wszystko (a dużo tego) co niezdrowe w Policji, to po 20 a nie 45 latach służby raczej zdrowszym bym był na policyjnej emeryturze.
Zlikwidować Straż Leśną

Glaca - 2009-02-06, 22:54

(...)



To się nazywa wejście smoka. Masz szansę na fanklub jak nieodżałowany WH

sp5 - 2009-02-07, 07:58

Niepotrzebnym tworem jest RDLP i to być może nalezy zlikwidować.
Domator - 2009-02-07, 08:09

Niepotrzebnym tworem jest RDLP i to być może nalezy zlikwidować.


Gdzieś to już było....

Sergio - 2009-02-07, 09:14

Niepotrzebnym tworem jest RDLP i to być może nalezy zlikwidować.


Troszkę drzemałem, ale wreszcie rozsądny głos
Każdy temat nt jakichkolwiek redukcji powinien się do tego sprowadzać.
Zlikwidować pasożytnicze narośle.

kokos - 2009-02-07, 12:54

kto chce mieć na podwórku na którym różne rzeczy (o których się inspektorom nie śniło) się dzieją wykształconego, wyszkolonego i odpornego na sterowanie dochodzeniowca ? No kto chce


I to jest pytanie, na które "koledzy" z SL nie udzielą żadnej odpowiedzi... Bo tak naprawdę najkorzystniejsze dla terenowców jest zachowanie status quo, strażnik z wizji Callahan`a, dla którego

murzasihle - 2009-02-08, 11:07

Podsumowując: Przekonaliście mnie! Nawiązując do postu Callahan`a: Zlikwidować Straż Leśną! (w LP) i za Jaźwcem: Straż Leśna pod Policję!


A wypłaty też jak w Policji??

Skumbria - 2009-02-08, 11:42

A wypłaty też jak w Policji??

też, raz na dwa miesiące zaliczka

Js - 2009-02-08, 13:12

Rozumiem niechęć terenowców do SL. Jest to jedyna grupa w LP, która tak naprawdę zna Wasze możliwości korzystania z dobra lasu. Nie chciejcie Panowie leśniczowie rzeczywistej wojny z SL bo niewielu Was zostanie na posadzie



O, znalazł się "ostatni sprawiedliwy"

Ps. Kiedyś było takie powiedzenie : Wysoki jak brzoza, a głupi jak koza.....

Nic dodać nic ująć.

siwy - 2009-02-08, 13:13

Chyba Was pokręciło. Odnoszę wrażenie że nie rozumiecie po co jest straż w Nadleśnictwie i czemu ( komu) ma służyć. Mówię o normalnych stosunkach i relacjach w nadlesnictwie. Jeżeli są złe relacje to wywalmy tych co nam przeszkadzają. Je żeli dziecko płacze to trzeba je uspokoić a nie wyrzucać przez okno. Chociaż mamy i takie przykłady.
murzasihle - 2009-02-08, 15:34

Cytat:
Rozumiem niechęć terenowców do SL. Jest to jedyna grupa w LP, która tak naprawdę zna Wasze możliwości korzystania z dobra lasu. Nie chciejcie Panowie leśniczowie rzeczywistej wojny z SL bo niewielu Was zostanie na posadzie

O, znalazł się "ostatni sprawiedliwy"


Albo nowy szeryf w mieście.

Js - 2009-02-08, 15:57

Nowy Szeryf ?

Chyba o rozumie mniejszym od magazynka

bielik - 2009-02-08, 16:34

Ja tam nic nie mam do strażników. Oni robia swoje, ja swoje i jak na razie nie miałem z nimi żadnego problemu.Wręcz przeciwnie, jak trzeba to wszyscy sobie pomagają.
Skumbria - 2009-02-08, 20:31

No to może znacie takiego strażnika co to się szefowi postawi " ja nie będę psem na ludzi"
Sten - 2009-02-08, 21:06

No to może znacie takiego strażnika co to się szefowi postawi


Znam nawet kilku takich i pracują i pewnie dalej będą pracować, bo po prostu to co robią robią na prawdę dobrze.

kokos - 2009-02-09, 07:28

A wypłaty też jak w Policji??


Wiesz Murzasihle, dla leśniczych wypłaty policjantów nie są może imponujące, natomiast jeśli chodzi o strażników, to nie spotkałem jeszcze policjanta, który mając tyle samo lat pracy zarabiał by mniej od strażnika - a u nich nie jest to temat tabu, jak w LP. Więc z mojej perspektywy zarobki policjanta = podwyżka, lecz rozumiem, że "zasłużeni" mogli by być nimi zdegustowani I nie sądze, by mimo mizerii finansowej w MSW wypłaty pensji w Policji zostały wstrzymane - ktoś przecież musi bronić własną piersią Babilonu

siwy - 2009-02-09, 17:10

Płaca nie ma tu nic do rzeczy. Komu i w myśl jakiej idei służysz.
Skumbria - 2009-02-09, 17:36

A co byście pisali, gdyby Was do Straży Leśnej odesłali
kokos - 2009-02-09, 19:59

Siwy:
Mam wrażenie, że art. 45 ustawy o lasach wystarczająco precyzyjnie wskazuje zadania Straży Leśnej - zadaj sobie trud i przeczytaj.
Do Straży Leśnej nikt mnie nie odesłał - ponad dziesięc lat temu sam się zgłosiłem i pozostałem mimo trzech propozycji objęcia "stanowiska dla prawdziwego leśnika", więc niech Ci się nie wydaje Selavi, że pograsz na kompleksach
P.S.
Byłbym zapomniał: Który to post dzisiaj? Sześćdziesiąty? Nie mylą się tematy?

Skumbria - 2009-02-09, 20:04

nie zamierzałam, tylko zapytałam kokosss
Sten - 2009-02-09, 20:10

Siwy, tak na marginesie - jest to art. 47 coby zamieszania nie wprowadzać.
Miłosz - 2009-02-09, 21:35

Pensje w SL też bywają różne,premie póki Co w w moim n-ctwie były dzielone po równo.Podobnie jest z l-czymi.
dla leśniczych wypłaty policjantów nie są może imponujące.Których?!
Co do kompleksów Masz kokos racje!Brawo TEN PAN!

esel - 2009-02-10, 12:11

Witam.
Czytając temat, już tak gdzieś na 5-tej stronie było parę tekstów godnych do zacytowania i riposty. Ale później się pogubiłem ( kładę to na karb mojej "strażnikowskiej" ignorancji, złego wykształcenia i w ogóle zsyłce do StL za przekręty, pijaństwo i co tam jeszcze pisaliście ).
To jaki był temat? Aha - utrzymanie StL w Nadleśnictwie.
Wg mnie temat ten przerabiany był już na początku lat 90' - nie sprawdziła się likwidacja posterunków, wtedy też był "mały kryzys" i wskaźniki przestępstw mocno skoczyły w stronę nieba. Nie wystarczy, by " mądry Polak po szkodzie" był tylko raz?
Teraz mamy "większy kryzys" - po co znów krzywdzić siebie już raz nie sprawdzonymi pomysłami?! Zobaczcie, jakie teraz są możliwości dla złodziei?! Rozejrzyjcie się dookoła - jakie masy drewna zalegają na Waszych leśnictwach? Ilu klientów odprawianych jest ....bez kwitka, bo to nic nie znaczy, że mają kasę i chęć kupienia drewna - "spadaj Pan, Panie Klient na portal".
Dlaczego Nadleśniczowie nie walczą o zwiększenie swojej puli sprzedaży o sortymenty "chodliwe", a zalegające na gruncie?
Likwidacja Posterunków ogólnie przyniesie więcej strat ( już przetestowane), niż zysków.
Aczkolwiek, gdy już zabiorą StL mieszkania służbowe i każą płacić czynsz... Nie miałbym nic przeciwko przekazaniu pod Policję ochrony przed szkodnictwem leśnym i zatrudnieniu tam byłych StL ( jako fachowców w tej dziedzinie) - i kasa większa, i szybsza emerytura, i brak nacisków N-czych, którą sprawę "pociągnąć", a którą " do kosza". Człowiek zdrowszy psychicznie by był.
Pozdrawiam.

nih6 - 2009-02-10, 21:27

gdyby przenieśli nas do Policji, u wielu obecnych tu krytyków SL byłby płacz i zgrzytanie zębów, taka prawda.
kodżak7 - 2009-02-10, 22:19

JA osobiście bym płakał,bo wśród strażników mam najlepszych kolegów i później rzadko byśmy mieli czas wymienić poglądy-droga daleka.
rutas - 2009-02-10, 22:57

Idąc tokiem rozumowania niektórych, należałoby likwidować etaty w policji w miejscach gdzie dzięki ich pracy spadła przestępczość.
Sten - 2009-02-10, 23:11

Już widzę jak sekcja leśna policji wyrusza w teren, przy ogólnie znanych limitach kilometrów w tejże. No chyba, że wzorem gdańskich policmajstrów piesze spacery po lesie by im fundowano. Byłoby to przysłowiowe piąte koło u policyjnego wozu. Podobnie jak to ma miejsce z tzw. partolami ekologicznymi straży miejskiej.
Js - 2009-02-11, 08:47

gdyby przenieśli nas do Policji, u wielu obecnych tu krytyków SL byłby płacz i zgrzytanie zębów, taka prawda



O, znalazł się nastepny jedynie sprawiedliwy bohater...zza klawiatury....

Prawda to taka, że nauczyć się gatunków drewna co niektórzy pseudointeligentni odróżniać, a nie głupotą własną popisywać...

lastel - 2009-02-11, 08:50

Jeżeli Straż Leśną planujecie przenieść do policji , to tym bardziej strażaków do straży pożarnej . Już tam na nich czekają z otwartymi rękami .
Dla poprawy sprawności działania wystarczy utworzyć struktury ponad nadleśnictwem podległe RDLP .

kokos - 2009-02-11, 12:04

Prawda to taka, że nauczyć się gatunków drewna co niektórzy pseudointeligentni odróżniać, a nie głupotą własną popisywać...


Popracuj nad polszczyzną, bo mało wiarygodnie wypadasz oceniając cudzą głupotę.
Można przecież ziać jadem z klasą... Stać Cię?

Glaca - 2009-02-11, 13:47

Można przecież ziać jadem z klasą...



Ważne, aby w temacie sobie dogryzać nie naruszając dobrego imienia rodziców czy dziadków rozmówcy

Ja zakładam, że strażnicy leśni są w takim samym stopniu przygotowani merytorycznie i mentalnie do wykonywania swoich obowiązków jak leśniczowie czy podleśniczowie do swoich.
To chyba dość uczciwe założenie i myślę, że bliskie prawdy

A czarne owce i zwykłe barany trafiaję się wszędzie - nie można tylko o tym pisać licytując się nawzajem ( chociaż ciekawy przykład z życia wzięty potrafi korzystnie ponieść temperaturę dyskusji").

Js - 2009-02-11, 15:40

Można przecież ziać jadem z klasą... Stać Cię?



Na razie to SL tu zieje jadem i obrzuca błotem resztę pracowników naookoło.

Dla mnie nic nowego - bo to stare nawyki :

- pierwszy podejrzany to pewnie zwykle Leśniczy, a my to "naj",

- restrukturyzować Leśnictwa i zatrudnienie w nich - może być; bo nas to nie dotyczy,

- restrukturyzować albo reformować SL - nie, bo wszystko zaraz wszyscy rozkradną, a pierwsi pewnie bedą w tym Leśniczowie,

- jak przeszlibyśmy do Policji to od razy byśmy wielu z was Leśniczowie powsadzali, dlatego cieszcie się z tego co jest teraz.

To tak sumarycznie sens niektórych wypowiedzi.

To ja zaproponuje tak : Zwolnijmy Leśniczych, Strażnicy wystarczą w zupełności.

nih6 - 2009-02-12, 00:18



Prawda to taka, że nauczyć się gatunków drewna co niektórzy pseudointeligentni odróżniać, a nie głupotą własną popisywać...



Sądząc po tym co napisałeś, sam lubisz swoją głupotą się popisać. A co do Twoich oskarżeń to powiem Ci, że m.in. swoimi postami sprowokowałeś takie a nie inne wypowiedzi.

Js - 2009-02-12, 08:27

nih6, najpierw to poczytaj sobie posty swoich kolegów w stylu Brzoza etc.

A że z odróżnianiem gatunków i sortymentów bywa różnie - Sorry, to już nie moje wymysły tylko fakty z protokołów SL...

callahan - 2009-02-13, 16:37

A że z odróżnianiem gatunków i sortymentów bywa różnie - Sorry, to już nie moje wymysły tylko fakty z protokołów SL...


Jak diabli różnie. Z tym, że każdy strażnik to przecież leśnik - przynajmniej z wykształcenia więc rodzime gatunki drzew winien rozpoznawać bez mrugnięcia.

coolc1 - 2009-02-13, 18:53

Panowie dajcie spokój! Glaca ma rację, w każdym środowisku znajdzie się kilka baranów ale to nie powód aby wszystkich tak postrzegać. Straż Leśna powinna się zmienić, oby tylko na lepsze, a czy tak będzie to czas pokaże. A na razie .... na zgodę OK?
Sten - 2009-02-13, 19:15

W Jedlni właśnie trwa kolejny kurs podstawowy dla StL. Na 38 osób są dwie strażniczki
Js - 2009-02-13, 21:26

Na 38 osób są dwie strażniczki



Wreszcie coś interesującego

zul - 2009-02-13, 23:45

Wreszcie coś interesującego



Skumbria - 2009-02-14, 22:38

Niby co myszą ich postraszycie
Piotrek - 2009-02-15, 08:07

Niby co myszą ich postraszycie

No zaraz jakieś horrory ci w głowie... Po co straszyć? Nie lepiej pomiziać?

callahan - 2009-02-17, 22:38

trwa kolejny kurs podstawowy dla StL. Na 38 osób są dwie strażniczki


Dziewczyny marki "desperado" zapewne. Z własnej woli nie wierzę by poszły w te klimaty. To nie praca dla dziewczyny/kobiety. No chyba, że to "G.I. Jane" w zielonej spódniczce.
Kurs podstawowy . Nie słyszałem o krócej trwającym kursie, który "kształciłby" ludzi z tak szerokiej dyscypliny, i tak bardzo newralgicznej. Parodia

leśnik - 2009-03-09, 21:56

Pani Aniu! Póki co Straż Leśna jest - to fakt!
Trudno prowadzic polemikę Pani jest w GDLP i posiada pełną wiedzę
w zakresie planów Pana Dyrektora.
Proponuję prostą analizę ile spraw w roku jest odnotowane w ewidencji naleśnictw.
Koszt utrzymania formacji a wartosc odzyskanego drewna, wartosc drewna
które jest przedmiotem zainteresowania SL.
Wyniki pewnie będą ciekawe.
Czy to uprawnienie do kierowania ruchem drogowym to jest potrzebne w LP,
Jak znam życie to sporo strażników leśnych poluje w godzinach pracy, siedzi w knajpie, szuka mielonych
u zaprzyjaznionych gospodyn a w ewidecji spraw dot. szkodnictwa są 2 lub 3 sprawy
w roku. Analizy roczne przecież GDLP posiada zyczę ciekawej lektury
oraz stosownych wniosków ! A w lasach pieniędzy już brak!!!

Sten - 2009-03-09, 22:33

nie skomentuję Twojego postu Leśniku, bo pewnie bym od razu bana dostał.
niziołek - 2009-03-09, 22:38

nie skomentuję Twojego postu Leśniku, bo pewnie bym od razu bana dostał.


Leśnik znalazł sposób na kryzys...odstrzelić Straż L... i wszystko już będzie dobrze...Hej!

leśnik - 2009-03-09, 23:44

Tak też można; pracownicy straży leśnej mogą pracowac jako leśniczowie czy podl-czowie.
A sama formacja jest dziś do rozwiązania.
W lasach państwowych jest wiele tytułów gdzie można oszczędzic pieniądze.
Wprowadzic do zasad handlu drewnem instytucje "taniego drewna"
np. S4 za 30zł za mp ; M2o za 5 za mp. A średnią cenę drena w nadleśnictwie pomniejszyc o grupę taniego
drewna. Trochę myślenia powinno pomóc a społeczeństwo też będzie wdzięczne!

nih6 - 2009-03-10, 11:37

leśnik Ty w ogóle pracujesz w lasach?
Domator - 2009-03-10, 14:40

Wprowadzic do zasad handlu drewnem instytucje "taniego drewna"
np. S4 za 30zł za mp ; M2o za 5 za mp. A średnią cenę drena w nadleśnictwie pomniejszyc o grupę taniego drewna.


Taaaa, a urządzanie odrębny etat do tego zaplanuje.......... Przecież każdy metr tego "taniego drewna" to metr mniej w pozyskaniu np użytków rębnych. Tanie Państwo też nam słabo wychodzi......

leśnik - 2009-03-10, 15:17

Coś kolego pomieszałeś etat to etat skoro zasady znasz to sprawa prosta
Natomiast poszczególne kategorie ciec to kolejna sprawa.
Drewno ewidencjonowane jest masowo i sortymentowo z podziałem na gatunki.
Odrębną sprawą jest sama sprzedaż drewna. Sam przecież wiesz że zasady sprzedaży mamy bardzo skomplikowane.
A może jeszcze zaczniemy sprzedawac drewno na kartki. Sprzedaż takiego drewna w detalu na cele grzewcze. Towar musi byc dostępny to i straż będzie miała mniej roboty.
Pewnie i tak Ci ciężko będzie pojąc istote sprawy przedstawioną przez człowieka z
leśnych dołów.

Domator - 2009-03-10, 16:28

Coś kolego pomieszałeś etat to etat skoro zasady znasz to sprawa prosta


Dokładnie, etat to etat, skoro w ramach etatu zamierzasz sprzedawać tanie drewno, to automatycznie spada średnia cena każdego metra z etatu, który generalnie jest rzeczą świętą

GreenDog2005 - 2009-03-11, 16:59

Koszt utrzymania formacji a wartosc odzyskanego drewna, wartosc drewna
które jest przedmiotem zainteresowania SL.
Wyniki pewnie będą ciekawe.
Czy to uprawnienie do kierowania ruchem drogowym to jest potrzebne w LP,
Jak znam życie to sporo strażników leśnych poluje w godzinach pracy, siedzi w knajpie, szuka mielonych
u zaprzyjaznionych gospodyn a w ewidecji spraw dot. szkodnictwa są 2 lub 3 sprawy
w roku.



Słów brak na takie komentarze. Jakie to wszystko proste według Ciebie wrzucić wszystkich strażników do jednej szufladki. Jak szukasz sposobu na kryzys to sprzedaj komputer i wpłać pieniądze na konto najbliższego Nadleśnictwa. Podwójna korzyść i trochę kasy na koncie Nadleśnictwa i zaoszczędzisz mi czytania Twoich wybitnych przemyśleń.

zul - 2009-03-11, 17:38

Zatrzymany podczas wycinki
Na tzw. „gorącym uczynku” nielegalnego wycinania kilku drzew został zatrzymany 48-
letni mężczyzna. To wynik kolejnych wspólnych działań milickich policjantów i oraz Państwowej
Straży Rybackiej i Straży Leśnej.
W piątek 27 lutego funkcjonariusze
Państwowej Straży Rybackiej
na podstawie uzyskanych wcześniej
informacji ustalili, że mieszkaniec
gminy Krośnice prawdopodobnie
dokonuje nielegalnego wycinania
drzew w lesie należącym do Nadleśnictwa
Milicz. Las ten położony
jest w obrębie jednego ze stawów
hodowlanych. Do akcji włączyli się
miliccy policjanci i strażnicy Straży
Leśnej.
Na miejscu, po przeprowadzeniu
krótkiej obserwacji, został zatrzymany
na tzw. „gorącym uczynku”
48-letni mieszkaniec Kuźnicy Czeszyckiej.
W lesie był także 17-letni
chłopak, który pomagał układać
drewniane klocki na stosy. Później
okazało się, że chłopak w dobrej
wierze chciał zarobić parę złotych i
nie był świadom tego, że jego starszy
kompan nielegalnie wycina w
tym miejscu drzewa. Strażnik leśny
ocenił, że wycięciu uległo dziewięć
drzew m.in. olchy, dęby, brzozy,
świerki o łącznej masie ponad 2. 75
metra sześciennego. Łączna wartość
wyciętego nielegalnie drzewa wyniosła
prawie 350 zł.
Mężczyzna został zatrzymany przez
policjantów i przewieziony do komendy
policji w Miliczu. Zabezpieczona
jako dowód w sprawie została
także piła spalinowa. Po wykonaniu
niezbędnych czynności procesowych
został zwolniony. Grozi mu
kara pozbawienia wolności do lat 5.
Trwa postępowanie w tej sprawie.

źródło Panorama Milicka nr 9/2009

zul - 2009-03-11, 17:42

Busem wywoził drewno z lasu
W środę 18 lutego policjanci uzyskali
informację, że w jednym z
kompleksów leśnych w okolicach
Ujazdu ktoś prawdopodobnie nielegalnie
wycina drzewa. Po przybyciu
do lasu policjantów zainteresowały
widoczne ślady opon samochodowych,
które prowadziły na teren
jednej z pobliskich posesji. W trakcie
obserwacji posesji, kilka minut
przed godziną 20, wyjechał z niej
Mercedes Sprinter. Policjanci zatrzymali
go do kontroli drogowej.
Za kierownicą siedział mieszkaniec
woj. wielkopolskiego – okazało się,
że nie miał przy sobie prawa jazdy.
Pasażerem busa był 33-letni
mieszkaniec obserwowanej przez
policjantów posesji. W samochodzie
przewożone były świeżo ścięte
sosnowe klocki, około 2,5 metra
sześciennego. Policjanci znaleźli w
pojeździe także piłę motorową do
cięcia drewna. Kierowca oświadczył,
że został jedynie wynajęty do
przewiezienia drewna i nie wie,
skąd ono pochodzi. Natomiast
pasażer busa na pytania o pochodzenie
drewna udzielał policjantom
wymijających odpowiedzi. W
związku z podejrzeniem kradzieży
drewna policjanci przeszukali
jego posesję. Na jej terenie znaleźli
kolejne sosnowe pieńki. Na miejsce
przybył przedstawiciel Straży
Leśnej, który po przeprowadzeniu
oględzin stwierdził, że zabezpieczonego
drewna sosnowego jest łącznie
cztery metry sześcienne o wartości
niecałe 250 zł. Wtedy mieszkaniec
Ujazdu przyznał się do wycięcia i
kradzieży drewna z lasu. Mężczyzna
został zatrzymany i przewieziony
wraz zabezpieczoną piłą motorową
do komendy policji w Miliczu.
Kierowca busa został zwolniony
– poniesie on konsekwencje prawne
popełnionego wykroczenia drogowego,
gdyż kierował samochodem
nie mając przy sobie prawa jazdy.
Trwa postępowanie w tej sprawie.
Za kradzież drewna z lasu mężczyźnie
grozi kara pozbawienia wolności
do lat pięciu.

Źródło: Panorama Milicka nr 8/2009

Piotrek - 2009-03-11, 20:46

Nie ma to jak sąsiedzki donosik w odpowiednim momencie... Najskuteczniejsza broń StL i Policji w walce ze szkodnictwem leśnym
siwy - 2009-03-11, 21:41

To częste ale i niekiedy podstawowe źródło informacji dla St L czy Policji. I co w tym dziwnego
zul - 2009-03-11, 22:08

Najskuteczniejsza broń StL i Policji


Straży Rybackiej i Policji ............

siwy - 2009-03-11, 22:14

Może i rybackiej też. Jeżeli to wpływa na wykrywalność kradzieży to nic w tym złego. Taka służba.
tomcat411 - 2009-03-11, 22:21

Nie ma to jak sąsiedzki donosik w odpowiednim momencie... Najskuteczniejsza broń StL i Policji w walce ze szkodnictwem leśnym



U mnie dzięki tej metodzie StL ma wykrywalność 99,9 % .

Zawsze trafi się sympatyczny informator mający wiedzę o nielegalnym pozyskaniu drewna czy zabraniu stosu ( często to ktoś ostatnio ukarany przez StL - działający w myśl zasady ,,dlaczego sąsiad ma mieć lepiej").

Potem zdziwienie ,że dzień po kradzieży StL na podwórku ,tak przypadkiem bezbłędnie trafili.
Po takiej akcji pół roku spokoju.
Informacja to cenna rzecz - zwłaszcza ,gdy działka z bukową gałęziówką to premia .

zul - 2009-03-11, 22:37

Może i rybackiej też. Jeżeli to wpływa na wykrywalność kradzieży to nic w tym złego.


Pewnie, że nic, ale dwie notatki cięgiem i albo Policja, albo Straż Rybacka..... Czekam na StL

Piotrek - 2009-03-11, 23:24

I co w tym dziwnego

Nic. Dziwię się jak dalece wzorce Pawki Morozowa wpłynęły na społeczeństwo które bądź co bądź przeżyło konspirując 200 lat...

Leśniczy - 2009-03-12, 22:47

Skoro wykrywalność jest na poziomie 99.9 % to gratuluję!
Któryś z kolegów twierdzi że cena w etacie spadnie to powiem tak " poczytaj kolego instrukcję urządzania lasu" - takiego tytułu jest brak!
Proszę o merytoryczne wypowiedzi.

Glaca - 2009-03-12, 23:30

Wprowadzić do zasad handlu drewnem instytucje "taniego drewna"
np. S4 za 30zł za mp ; M2o za 5 za mp (...) społeczeństwo też będzie wdzięczne!



Nie dopisałeś, że (jak się domyślam) chodzi od drewno pozyskiwane kosztem nabywcy

Domator - 2009-03-13, 06:47

" poczytaj kolego instrukcję urządzania lasu"


Akurat sporo ją ostatnio wertowałem......

Sylvan - 2009-05-07, 11:37


esel - 2009-05-07, 23:28

Czy policzyliście co będzie bez StL? To tak jakby wyrzucić mechanika bo auto naprawił i nie ma co robić.



To już było przerabiane i źle na tym wyszliśmy.
Wystarczy chyba 1x na własnych błędach się uczyć?
Likwidacja nadleśnictw i RDLP
[Ogólne] Aborcja
Liga Mistrzów
Juniorzy Młodsi sezon 2006/2007
Co sądzicie o drużynie lidera "A" klasy "GKS
Humor czyli śmiechu co nie miara ;)
Panny Młode 2010
[Propozycje] Menu weselne
Ślązaczki - są tu takie?
Kiedy będzie premia!!!!
Globalne ocieplenie zahamowane
Najdluzszy wiersz
Nowości ze świata nauki
SDOH - Inaczej "Tales"
A klasa gr.II 2008/2009
Archiwum tematów z grup dyskusyjnych • Index
Linki,